TOP
kebab Sami Am Am

Sami Am Am, czyli jak uratował nas kebab

Noc, deszcz, niedzielna pustka na ulicy, a do domu daleko. W tych mało sprzyjających okolicznościach przyrody zastanawiamy się, gdzie by tu chapnąć mocno spóźnioną kolację. Patrzymy w prawo – zamknięte, patrzymy w lewo – kebab. A w sumie…

Jak tam z wystrojem w kuchni syryjskiej Sami Am Am?

Nie spodziewaliśmy się tu raczej rewelacji – czym kebab otwarty do nocy, gdzieś na uboczu, miałby nas ująć? Tym bardziej zaskoczyła nas dobra kuchnia i uczciwe porcje. Trop okazał się naprawdę niezły. W Sami Am Am natrafiliśmy na stoliki z mozaikowym blatem, szklane przepierzenia z orientalnym wzorem oraz orientalne lampy. Wystrój, jak na lokal syryjski, jest całkiem przyzwoicie urządzony, choć można dopatrzyć się małego misz-maszu. Jest znacznie przyjemniej niż w sieciówkach pokrytych paskudną farbą i plastikowymi meblami.

gdzie pójść na dobry kebab w Krakowie

Co tam w karcie?

Mieliśmy też przed sobą całkiem sensowne menu. Wybór nie kończy się na kebabie w bułce i kebabie w picie, jak w wielu sieciówkach. Znajdziemy tu też pozycje dla wegetarian, m.in. falafel, smażony bakłażan, hummus czy ciekawe sałatki. Na wielki plus zasługuje też fakt, że dostajemy nietypowe i różne opcje do picia. Nie musimy ograniczać się do gazowanych napojów. Możemy poznać choć po części to, co pija się w Syrii i poczuć tamten klimat.




co zjemy w Sami Am Am

Co tam w bułce?

Obsługiwał nas bardzo sympatyczny pan pochodzenia bliskowschodniego. Wzięliśmy baraninę w bułce (14 zł) i kebab zawijany w chleb syryjski (12 zł). Kebab miał składników na bogatości. Dobre mięso, dużo różnych warzyw (a nie tylko kapusta pekińska czy colesław) plus dobre pieczywo i sosy tworzą smakowitą całość. Kebabem można naprawdę się najeść do syta. Właściciel nie żałuje niczego – ani mięsa, ani składników. Niespodzianką są też niskie ceny.

najlepsze kebaby w Krakowie

jak smakuje jedzenie w Sami Am Am

Sami Am Am Kraków

Czego jeszcze trzeba spróbować w Sami Am Am?

Skoro byliśmy już w takim miejscu, chcieliśmy poznać coś mniej oczywistego z kuchni syryjskiej. Nie wszystko było dostępne z uwagi na późną porę. Udało się nabyć herbatę z meramią – napój o ciekawym posmaku. Na deser wzięliśmy bardzo słodkie i bardzo orientalne ciasteczko z miodem i migdałami na wierzchu. Tłuste, lepkie, wyjątkowe w smaku. Już nic więcej byśmy nie zmieścili.

Ponieważ byliśmy prawdopodobnie ostatnimi gośćmi, dostaliśmy gratis na drogę porcję słodkiego ciastka. To miły gest dobrze świadczący o właścicielu, pokazujący, że faktycznie chce karmić swojego gościa tym, co ma najlepsze. Oby ta chęć karmienia została doceniona przez gości i przełożyła się na zyski 🙂

Herbata z meramią i ciasteczkiem

Sami Am Am (kuchnia syryjska)

ul. Świętego Wawrzyńca 27, Kraków (Kazimierz)

Sami Am Am na FB

Mapka:



  

«
»