TOP
Piwa w ogrodzie późną wiosną

Igły, źdźbła i kwiatostany – 3 piwa z wiosennym wkładem

Natura przeszła w stan kompletnego zazielenienia i powolutku zbliża się lato. Sprawdźmy zatem trzy piwa z dodatkami roślinnymi, którymi obdarowała nas wiosna.

piwa z roślinnymi dodatkami w ogrodzie

Miłosław Sosnowe APA – z lekką nutką iglaka

Miłosław jest znany z ciekawych dodatków i mniej typowych połączeń. Tym razem pod hasłem „Miłosław warzy śmiało” śmiałym dodatkiem będą pędy sosny.

Gęsta białkowa piana tworzy się przy małej ilości gazu. Lekko mętne. Unoszący się zapach jest wyraźnie roślinny, żywiczny i chmielowy. W smaku przewijają się zarówno momenty słodkie jak i gorzkie zarazem. Trochę jak cytrusy przechodzące w żywicę. Aromaty słodowe i chmielowe w zasadzie można by odnaleźć gdzieś pomiędzy pilznerem a IPA.

Czy czuć pędy sosny? Ciężko powiedzieć, bo takowe są dość delikatne w smaku, a chmielu jest sporo i nie jestem pewien, czy żywiczność jest ich udziałem, czy chmieli tym się cechujących. To chyba jedyne, co mogę mu zarzucić. Generalnie to bardzo dobre piwo.

Miłosław Sosnowe APA

styl:  american pale ale

producent: Browar Fortuna

cena: ok. 6,50 zł

ekstrakt: 12% wag.

alko: 4,8%

IBU: 31 (znalezione w internecie)

słody:  pilzneński, monachijski, karmelowy, pszeniczny

chmiele: Simcoe, Cascade, Chinook, Citra, Herkules

pozostałe: pędy sosny, drożdże US-05

Naturalne. Kwiat czarnego bzu

Browar Grodzisk już od dawna miał w ofercie wariacje na temat tego produktu. Obecnie po rebrandingu to piwo jest w większej butelce, a jego moc poszła do góry z 2,5% do 4% alkoholu.

Piwo Grodziskie Naturalne

Lekka piana szybko znika. Sporo gazu bardzo tu pasuje. Zapach to lekki dymek wędzenia i kwiaty bzu jak z kwitnącego krzewu. Choć smak jest słodki i dominuje sok (a właściwie syrop) z bzu, to po chwili czuć – charakterystyczny dla grodziskiego – lekki aromat pszenicy suszonej dębowym dymem. Końcówka każdego łyku kończy się, zazwyczaj przechodząc w lekko kwaśno-mdły finisz, zapewne manifestujący obecność cytryny.  Zaznajomieni z syropami z bzu własnej roboty od razu mogą być pewni o jego naturalne pochodzenie. Jest łagodne w smaku i lekko wchodzi. W gorący dzień jak znalazł, ale pozostawia kwaśny posmak, który chce się jeszcze czymś zapić. Ortodoksi powiedzą, ze jest mało piwne, ale zdecydowanie nie można go nawet w najmniejszym stopniu porównywać do ordynarnego piwa z sokiem. W sumie ma podobny klimat jak White IPA z tego samego browaru, o jakim pisałem jakiś czas temu.

 

Naturalne. Kwiat czarnego bzu.

styl:  jedni twierdzą, że należy  zaliczyć do owocowych, a ja, że to po prostu wariacja nt. grodziskiego

producent: Browar Grodzisk Wielkopolski

cena: ok. 5,50 zł

ekstrakt: brak danych na butelce, Na stronie podają 9,4% wag.

alko: 4%

słody:  pilzneński, pszeniczny suszony dymem dębowym, pszeniczny

chmiele: nie określono, ale jest

pozostałe: pszenica, cukier, ekstrakt z czarnego bzu 4,4%, naturalny sok cytrynowy, aromat naturalny, stewia, drożdże

Bosa Rosa – szarlotka z cynamonem

Browar Gloger zdążył mi się utrwalić jako solidny producent bardzo treściwych piw. Zazwyczaj są one też zaprezentowane w atrakcyjnej szacie graficznej. Tym razem etykietka – choć ciekawa to od frontu mało czytelna.

piwo w trawie

Złota barwa, klarowna. Brak piany. Wysycenie jest tak niskie jakby go całkiem nie było. Dość słodkie, ale w taki specyficzny sposób, niezbyt kojarzący się z właściwościami słodu czy dosładzaniem cukrem. Zapach nasuwa na myśl szarlotkę z cynamonem. Żubrówka nie jest tutaj tylko lichym dodatkiem – dyktuje całości jaką formę przybiera.  Goryczka jest średnio niska. Pierwsze łyki maja specyficzny mdły posmak drożdży mimo, że nie ma osadu na dnie.

To bardzo charakterystyczny twór, który z  pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Dla jednych będzie przypominał piwo z sokiem, a jak ktoś oczekuje właśnie takowego to uzna to za ciężkie piwo z dolaną żubrówką. Fani szarlotki i „szarlotki” mogą być ukontentowani.

Bosa Rosa Białowieskie Ale

Bosa Rosa

styl:  białowieskie ALE Turówka (czy jakoś tak)

producent: Browar Gloger

cena: ok. 6 zł

ekstrakt: 14%

alko: 5,5%

IBU: 23 (niepotwierdzone)

słody:  jęczmienne

chmiele: polskie (ale nie wiadomo które dokładnie)
pozostałe: trawa turówka (żubrówka)

Treści na tej stronie przedstawiają subiektywną ocenę produktów i mają charakter recenzencki i informacyjny o wybranych produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356)
Ta strona zawiera treść przeznaczoną wyłącznie dla osób powyżej 18 roku życia.
Alkohol szkodzi zdrowiu.

    

«
»